Blog Działanie Know-How

O nazwie

March 1, 2018

Drobiazgi, nieistotne szczegóły potrafią zupełnie nas sparaliżować. Potrafią zabić nasz pomysł. Nazwa jest idealnym przykładem. Wymyślamy: po polsku (żeby było sprytnie i inteligentnie), po angielsku (żeby było międzynarodowo), w wymarłym języku (żeby było mistycznie).Szukamy, testujemy, sprawdzamy domeny i przywiązujemy się jakby to była nasza druga (może nawet prawdziwsza) tożsamość.

Wymyśliliśmy, zarezerwowaliśmy domenę a później… ochłonęliśmy i zaczyna się. Wstyd – nazwa jest infantylna, dysonans- nazwa zupełnie nie odpowiada temu czym zamierzamy się zajmować, konsternacja – nikt oprócz nas nie będzie w stanie odkryć co nazwa ze sobą niesie.

Czy to ma sens? Nie. Firmy mogą zmieniać nazwy podobnie jak właścicieli (jeśli odniesiesz sukces z pewnością nazwa Ci nie zaszkodziła, jeśli nie zmienisz nazwę – grono odbiorców i tak nie jest duże więc nikt się nie będzie o nic pytał). Pomyśl: OSRAM odniosło sukces również na polskim rynku a Google to nazwa wynikająca z błędnego zapisu!

  1. Działanie jest ważniejsze od nazwy. Jeśli brak nazwy jest w stanie Cię zatrzymać, to nie mam dla Ciebie dobrych wieści, później będzie gorzej.
  2. Imię i nazwisko też może znaleźć się na szyldzie (albo pierwsze litery jednego i drugiego np. MOKATE, Ziaja, Koral).
  3. Działanie i otwartość na wyciąganie wniosków jest najważniejsza. Ważniejsza od nazwy, od strategii na sto lat do przodu itd.

PO PROSTU ZACZNIJ DZIAŁAĆ!

*Autor tych słów pierwotnie chciał prowadzić bloga pod nazwą dr ZUS. Miało to być przewrotne nawiązanie do dr Suessa, popularnego, amerykańskiego twórcy bajek dla dzieci. Autor pomyślał jaki kraj taka bajka- miało być zabawnie, tajemniczo itd. Dr Zus po krótkim czasie w głowie zaczął się jawić jako pretensjonalny. Później autor zaczął prowadzić zajęcia z organizacji i zarządzania (OiZ) na Uniwersytecie Jagiellońskim i zapragnął zastać Czarodziejem z krainy OiZ. I ten pomysł umarł zanim zdążył coś ze sobą przynieść. Chronologicznie najbliżej dzisiejszej daty autor wymyślił DEKONTAMINACJE,  jako sposób na odkażanie rzeczywistości (pokazywanie świata w nieco innych barwach przy pomocy nauki). Domena z polską nazwą była zajęta więc zostało decontamination.pl. Tu również zaczęły pojawiać się wątpliwości. Tym razem jednak autor stwierdził, że albo zacznie działać pod takim szyldem albo, znając siebie już wystarczająco mocno, nie zacznie nigdy (między czasie domenę trzeba było przedłużyć – dwa razy).